Moja wieloletnia walka z alkoholizmem

Od lat próbuję się uporać z chorobą alkoholową, na którą cierpię, próbowałam wielu metod jednak zwykle kończy się tak samo, czyli wracam do picia. Nie jest to wina lekarzy ani terapeutów tylko moja, gdyż mam zbyt mało determinacji by na zawsze przestać pić. Niestety cierpię nie tylko ja, lecz również moja rodzina, która powoli zaczyna tracić nadzieję, że kiedykolwiek się wyleczę.

Nowa nadzieja na wyleczenie z alkoholizmu

leczenie z alkoholizmuNie radzę sobie ze swoim własnym życiem wciąż podejmuję nowe terapie, lecz to wszystko na nic, jestem już u kresu wytrzymałości. Moje dziecko w tym roku poszło do pierwszej klasy podstawówki, zaczęło też rozumieć, co się ze mną dzieje. Właśnie to najbardziej zmotywowało mnie do podjęcia nowej próby leczenia. Moja koleżanka, z którą chodzę na spotkania anonimowych alkoholików, poleciła mi bardzo dobrego psychologa, który pomógł jej wyjść z choroby. Podobno jest najlepszym specjalistą, jakiego zna, jeśli chodzi o leczenie z alkoholizmu. Zapisałam się do niego na wstępną rozmowę, trochę się denerwowałam spotkaniem, lecz niepotrzebnie. Pan psycholog okazał się być miły i kompetentny. Ustaliłam wraz z nim, że będę przychodzić do niego dwa razy w tygodniu, a gdy uzna, że jestem gotowa przejdę na terapię grupową. Minęły trzy tygodnie a ja naprawdę czuję się lepiej, od niemal dwóch tygodni nie piję w ogóle. Psycholog bardzo mnie motywuję, wcześniej nie natrafiłam jeszcze na taką osobę. Teraz wierzę, że uda mi się z tego całkowicie wyjść. Mój terapeuta rozbudził we mnie moje dawno zaniedbane pasje. Kiedyś malowałam obrazy, które nawet nieźle się sprzedawały, przez mój problem z alkoholem straciłam zupełnie chęć do malarstwa. Teraz jednak, znów zaczęłam malować a moje obrazy cieszą się dużą popularnością. Moje dziecko jest szczęśliwe, kiedy patrzy na mnie, gdy już nie jestem pod ciągłym wpływem alkoholu. Zaczęłam kochać swoje życie.

Obecnie jestem po czterech miesiącach terapii, od tego czasu nie tknęłam ani kropli alkoholu, mam dużo więcej energii, rano wstaję z łóżka szczęśliwa. Nie sądziłam, że kiedykolwiek będę się tak czuć bez alkoholu. Zaczęłam dbać o siebie i o swoje zdrowie, widzę również jak moje dziecko z dnia na dzień odżywa i cieszy się życiem razem ze mną. Terapia naprawdę mi pomogła, wcześniej byłam niemal wrakiem człowieka, teraz stanęłam na nogi i żyję pełnią życia, śmiało mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwą kobietą.